To nie był zwykły dzień. W piątkowe południe Głogów w sposób szczególny oddał hołd polskiej elicie - bohaterom zamordowanym strzałem w tył głowy w Katyniu, Miednoje, Charkowie.
Kilka minut po zakończeniu uroczystości zadzwoniła do nas Pani Maria Tula z Głogowskiej Rodziny Katyńskiej, córka Władysława Karnickiego zamordowanego w Miednoje. Pani Maria, ogromnie wzruszona, z łamiącym się głosem podzieliła się z nami swoimi wrażeniami po Głogowskim Marszu Katyńskim…
„Kiedy szliśmy w Marszu, kiedy wyczytywaliście ich nazwiska, kiedy prowadzono ich na śmierć, kiedy na zakończenie „wrócili”… czułam, że jestem tam na miejscu - w tych strasznych miejscach - w Katyniu, w Miednoje. Kiedy wyczytano nazwisko mojego tatusia, pojawiły się łzy. Dziękuję wam za te emocje. Dziękuję, za każdą scenę, za piękną choć dramatyczną opowieść o „ostatniej drodze” naszych żołnierzy. W imieniu Głogowskiej Rodziny Katyńskiej z całego serca Wam dziękuję…”
Słowa Pani Marii to najpiękniejsze podsumowanie I Głogowskiego Marszu Katyńskiego. Było warto…
Dziękujemy uczniom ze Zespołu Szkół Samochodowych i Budowlanych w Głogowie, Zespołu Szkół im. Jana Wyżykowskiego w Głogowie oraz Zespołu Szkół Ekonomicznych w Głogowie za udział w inscenizacji. Dziękujemy dyrektorom tych szkół oraz opiekunom uczniów za wsparcie i zaangażowanie!
