18.03.2018 Warszawa – Kwatera Ł. – Wolność jest Kuloodporna.

18.03.2018 Warszawa – Kwatera Ł. – Wolność jest Kuloodporna.

To była piękna niedziela. W Warszawie pojawiliśmy się w 47 osób. Początek podróży to cmentarz Powązkowski przy którym czekał na nas Marek Nadolski z IPN.

 

Zwiedzamy grób Mjr Łupaszki, kwaterę Zośkowców. Zwiedzanie kończymy na Kwaterze „Ł”. Wspominamy prace na Łączce. Wspólna modlitwa, hymn narodowy. W Panteonie zapalamy symboliczny znicz.
Kolejny przystanek to Kościół Św. Stanisława Kostki, gdzie słynne Msze za Ojczyznę odprawiał Błogosławiony Ks. Jerzy Popiełuszko. Zwiedzamy Muzeum Ks. Jerzego. Kolejne wzruszające chwile.
Na zakończenie więzienie na Rakowieckiej i najważniejszy moment dnia. Promocja książki Jarka Wróblewskiego „Kwatera Ł. Wolność jest Kuloodporna”. Sala wypełniona po brzegi. Wielu wspaniałych gości – m.in. prof. Krzysztof Szwagrzyk, Jacek Pawłowicz.
Na zakończenie ogromne wyróżnienie. Wspólnie z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem oraz Jarosławem Wróblewskim zwiedzamy więzienie na Rakowieckiej oraz wystawę artefaktów znalezionych w dołach śmierci.

(…) Z perspektywy kilkunastu godzin, mamy wewnętrzne przeczucie, że na „Łączkę” czekaliśmy całe życie. Wczoraj zadzwonił kolega i zapytał jak było. Chwila namysłu. Cisza. Nie odpowiedziałem nic. Nikt z nas nie jest wstanie ubrać w słowa to co przeżyliśmy. Jesteśmy kilkanaście godzin po powrocie z Łączki, a emocje wciąż takie same. Przed oczami święta ziemia. Doły śmierci… Wokół archeolodzy, wolontariusze, gdzieś z boku zamyślony profesor Krzysztof Szwagrzyk. Jesteśmy świadkami czegoś niezwykłego. Odkopujemy przecież naszą ukochaną Polskę. Kawałek po kawałku, centymetr po centymetrze. Kolega z boku znalazł kawałek kości. Radość miesza się ze wzruszeniem. Odchodzi na bok, trudno ukryć emocje. Oczyszcza kość z wielką starannością jak największy skarb na ziemi. Może to Pilecki albo NIL. Ktoś inny znalazł guzik od munduru. Trzyma w ręku jak najdroższy talizman. Zebrani wokół także chcą zobaczyć znalezisko. Choć na chwile. To dla nas relikwie. Nigdy nie zapomnimy Łączki. Większość z nas po dwóch dniach pracy wróciła do domu. Cześć zostaje jeszcze przez tydzień. Inni przyjadą ponownie w przyszłym tygodniu.

Oto fragment książki. Jedna z wypowiedzi. Dla nas szczególna. To opis naszych emocji kiedy pracowaliśmy na Łączce.

Comments Closed