13.12.2017 Głogów w hołdzie ofiarom stanu wojennego.

13.12.2017 Głogów w hołdzie ofiarom stanu wojennego.

Tradycyjnie, spotkaliśmy się przy Pomniku Podziemia Niepodległościowego. Wraz z nami byli działacze Głogowskiej Opozycji Antykomunistycznej. Odśpiewaliśmy hymn narodowy, zapaliliśmy znicze. Były wspomnienia opozycjonistów z pierwszych dni stanu wojennego.

 

 

 

 

Dla tych wszystkich, którzy bandytę w ciemnych okularach i tak samo ciemnym życiorysie, przebranym w mundur polskiego oficera uczynili swoim ,,bohaterem”. 

Dla tych, którzy milcząc wyrażają aprobatę, kiedy ktoś mówi o nim „patriota”.

Dla tych, którzy szczerze wierzą, że stan wojenny był „mniejszym złem”.

Dla tych, ceniących ład i porządek, zafascynowanych sowieckim namiestnikiem, bo „zrobił porządek”.

Dla wszystkich, którzy mówią: „zostawić to historykom”.

Dla tych, którzy mówią:  „to i tak niewielkie ofiary”.

Dla was, którzy mówicie: „a co mnie to obchodzi”.

Ogólną liczbę ofiar dwudziestomiesięcznego Stanu wojennego ocenia się na kilkaset osób, w tym wg. IPN 56 zginęło. Do 89 roku ta liczba wzrosła do niemal stu. Odbyły się aż 564 demonstracje i stoczono około 500 bitew ulicznych
Ofiary stanu wojennego nie ograniczały się w sensie czasowym do pierwszej połowy lat osiemdziesiątych. Nie kończyły się też na zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki w 1984r. 
Śmierć księdza Zycha, Niedzielaka, Suchowolca dokonała się wszak w 1989 roku, a więc wtedy, gdy władza przygotowywała się już do obrad okrągłego stołu, a nawet kiedy te obrady dawno się już zakończyły. Komuniści likwidowali niewygodnych ludzi, aby nie mieć problemów w tzw. nowej rzeczywistości społeczno-politycznej

Spróbujcie pomyśleć o nich jakby to byli Wasi ojcowie, bracia, córki albo Wasze dzieci.
Tylko tyle. 
Chociaż tyle.

Proszą o pamięć i modlitwę. Jesteśmy im to winni. Do dnia dzisiejszego nie ma kompletnej listy ofiar, zbrodniarze i kaci nie zostali nigdy ukarani. Do tego oprawcy i ich klakierzy dziś chcą wmówić nam, że to było wydarzenie kulturalne. Ale my nie damy umrzeć prawdzie. 
Mordercy wciąż są wśród nas. Niech to nie da nam spokojnie żyć.
Przywołując słowa żołnierza niezłomnego Mieczysława Dziemieszkiewicza ps.RÓJ: „bo Polska to my, a nie ci co przyszli z sowieckiego nadania”.

 

Comments Closed